Na tym kończą się jednak dobre informacje. Według danych GUS, sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym 2025 roku spadła o 0,5 procent w ujęciu rocznym. To znacząca różnica w porównaniu do konsensusu przygotowanego przez PAP Biznes, który zakładał wzrost o 3,2 procent. Jeszcze bardziej zaskakujący jest spadek w ujęciu miesięcznym, który wyniósł aż 6 procent. 1 Dane dotyczą przedsiębiorstw handlowych i niehandlowych o liczbie pracujących powyżej 9 ób.
Odnotowanych w pierwszym i drugim kwartale. Mocniej, niż sugeruje wzorzec sezonowy. Główna ekonomistka banku, Monika Kurtek, wskazuje na trudności w identyfikacji przyczyn tak głębokiego spadku. “W ujęciu nominalnym jest to najsłabszy wynik od lutego 2021 roku” – informuje w swoim raporcie. Spadki dotknęły wszystkich kategorii sprzedaży poza pojazdami samochodowymi i motocyklami, a ich średnia skala przekroczyła 6 proc.
Dynamika sprzedaży detalicznej we wrześniu 2024 roku
Spadek sprzedaży w cenach stałych spadł o 3 proc. W porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku, choć prognozowano, że wzrośnie o 2,2 proc. GUS podał też we wtorek dane dotyczące sprzedaży w sieci. Wartość e-commerce w cenach bieżących zwiększyła się o 4,9 proc.
Szokujące dane GUS: Sprzedaż detaliczna w dół w lutym 2025!
R/r, z kolei sprzedaż prasy, książek i w innych wyspecjalizowanych sklepach nieoczekiwanie spadła o 2 proc. R/r po wzroście o 3 proc. Zwrócili uwagę, że “dobra trwałe trzymają się mocno”. W sierpniu widoczne było tylko niewielkie wyhamowanie sprzedaży dóbr trwałych – w przypadku mebli i sprzętu RTV i AGD z 15,3 do 13,9 proc. R/r, w przypadku samochodów z 10,7 do 9,4 proc. W obydwu przypadkach wystarczy przypomnieć sobie o układzie kalendarza, hamowanie może być w pełni wyjaśnione przez spadek dni roboczych/handlowych.
Fundamenty konsumpcji pozostają solidne
Jak wskazała w rozmowie z Interią główna ekonomistka Alior Banku Agata Filipowicz-Rybicka, o tym czy statystyki GUS-u obrazują jedynie jednorazowy spadek czy prognozują długotrwałą tendencję, przekonamy się w przyszłym miesiącu. Odczyt może jednak zmotywować RPP do szybszego cięcia stóp procentowych. Zdaniem analityków naturalnym i pierwszym nasuwającym się na myśl wyjaśnieniem wrześniowego załamania sprzedaży jest powódź, która w ubiegłym miesiącu dotknęła południe Polski. Przewidywania ekonomistów okazały się chybione. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że wrzesień był Polaków wyjątkowo oszczędnym miesiącem.
Obecny apetyt na wydatki osłabł w wyniku spowolnienia realnego wzrostu wynagrodzeń. We wrześniu płace w sektorze przedsiębiorstw wzrosły realnie o 5,2 proc. Rok do roku – najsłabiej w 2024 roku. W ujęciu wyrównanym sezonowo sprzedaż detaliczna zmalała o 6,7 proc. Miesiąc do miesiąca, po wzroście o 1,9 proc. Spadek dotknął zarówno dóbr trwałych, jak i nietrwałych.
Poniżej dane o zmianach sprzedaży detalicznej we wrześniu w ujęciu rocznym (ceny stałe)
Mimo spowolnienia, tempo wzrostu realnych wynagrodzeń utrzymuje się na historycznie wysokim poziomie, a bezrobocie pozostaje rekordowo niskie. Również obecny poziom nastrojów konsumentów sugerowałby silniejszy wzrost wydatków, które obecnie są częściej kierowane na usługi niż towary. Zaskoczenia nieoczekiwanym wynikiem nie kryje również mBank. Ekonomiści instytucji zwiastują “śmierć konsumenta” i sugerują, że gdyby nie sprzedaż samochodów, sytuacja mogłaby wyglądać jeszcze gorzej. “Wynik sierpnia jest bliski zeszłorocznej średniej i przeciętnej dynamice z tego roku. Pod wieloma względami jest to zatem nudny odczyt. W szczegółach znajdziemy jednak kilka smaczków i warto im poświęcić kilka chwil” – podkreślili analitycy. Inflacja w październiku wyniosła 2,8 proc.
- Wzrost udziału w sprzedaży przez internet odnotowały przedsiębiorstwa z grupy “tekstylia, odzież, obuwie” (z 24,8 proc. przed rokiem do 28,0 proc.).
- Analitycy Santandera zwrócili uwagę, że tempo wzrostu sprzedaży detalicznej „nieoczekiwanie” spadło we wrześniu do minus 3,0 proc.
- Jeszcze bardziej zaskakujący jest spadek w ujęciu miesięcznym, który wyniósł aż 6 procent.
- Zwrócili uwagę, że załamanie sprzedaży detalicznej nie jest też spójne z innymi statystykami gospodarczymi, chociażby z opublikowanymi wskaźnikami koniunktury, które pokazały poprawę w sektorze handlu detalicznego.
- Eksperci mBanku idą jeszcze dalej.
- Dynamika tych pierwszych wyhamowała z 4,0 proc.
Analitycy zauważają, że bez efektów jednorazowych sprzedaż we wrześniu znalazłaby się na lekkim plusie, nieco niższym niż w sierpniu. Wzrosty odnotowano jedynie w sprzedaży samochodów (11,2 proc. rok do roku), kosmetyków i farmaceutyków (5,2 proc. rok do roku) oraz w kategorii pozostałe, co wynika z reklasyfikacji dużego podmiotu na początku 2024 roku. PKO BP w swojej analizie wskazuje na wpływ czynników kalendarzowych. “Mniejsza liczba dni handlowych i jedna sobota mniej niż we wrześniu 2023 wpłynęły na wynik” – czytamy w raporcie banku.
Rynek spodziewał się wzrostu na poziomie 2,2 proc. — zaznaczyli analitycy. Zauważyli też, że inne rodzaje dóbr również wniosły negatywny wkład do ogólnej dynamiki sprzedaży, w tym przede wszystkim paliwa, których dynamika spadła z 5,7 proc.
Dodali, że w ujęciu wyrównanym sezonowo sprzedaż detaliczna spadła o 6,7 proc. M/m po wzroście o 1,9 proc. Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes prognozowali znacznie lepsze wyniki sprzedaży detalicznej. Oczekiwano wzrostu sprzedaży w cenach stałych o 3,2 procent rok do roku oraz spadku o 2,8 procent w ujęciu miesiąc do miesiąca. W cenach bieżących prognozy wskazywały na wzrost o 5,0 procent rok do roku. Rzeczywiste dane GUS znacząco odbiegają od tych oczekiwań, co sugeruje, że na rynek wpłynęły czynniki, których nie uwzględniono w prognozach.
- Szczególnie optymistyczne dane płyną z sektora sprzedaży detalicznej, gdzie indeks nastrojów rośnie nieprzerwanie od czterech miesięcy.
- Zamiast oczekiwanego wzrostu, odnotowano spadek sprzedaży w cenach stałych, co wywołało zdziwienie wśród ekspertów.
- Rok do roku, znacząco poniżej 4,5-5 proc.
- We wrześniu wskaźnik spadł o 3,0 proc.
- Rok do roku – najsłabiej w 2024 roku.
Rok do roku, po wzroście o 3,2 proc. To wynik znacząco gorszy od średnich oczekiwań rynkowych wskazujących na wzrost o 2,8 proc. W ujęciu realnym spadek wyniósł 3,0 proc. Rok do roku, wobec wzrostu o 2,6 proc. Sprzedaż paliw obniżyła się we wrześniu o 4,8 proc.
Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących spadła w ubiegłym miesiącu o 2,2 proc. Uściślając, wrześniowy odczyt -3 proc. To ujęcie w cenach stałych wskazuje, że tyle mniej niż przed rokiem kupiliśmy w różnego rodzaju sklepach czy na stacjach paliw.
Rok do roku, znacząco poniżej 4,8 proc. Odnotowanych w drugim kwartale i 5,0 proc. Ekonomiści ostrzegają, że przełoży się to na znacznie niższą dynamikę konsumpcji w trzecim kwartale w porównaniu do poprzednich okresów, co może skutkować rozczarowującą dynamiką PKB. Bank wskazuje, że popyt na usługi może być obecnie Scott Bradley najnowszy odejście seniorów w ponownej strukturze LSEG silniejszy niż na towary, co potwierdzają wydatki kartowe klientów PKO BP oraz dane Eurostatu. W trzecim kwartale średnia dynamika sprzedaży detalicznej wyniosła 1,3 proc. Rok do roku, znacząco poniżej 4,5-5 proc.